Wiejskie psy proszą o ciepłą budę
PIESKIE ŻYCIE. Zimą psy podwórzowe nie mają zazwyczaj łatwego życia. W wielu byle jak skleconych budach hula wiatr i dokucza mróz. Niektórzy właściciele często także zapominają o dolaniu do miski ciepłej wody i podawaniu obfitszych niż zazwyczaj, także ciepłych posiłków.
Byle jaka buda i byle jakie jedzenie.
Łańcuch i obroża z metalowymi elementami, które przymarzają do skóry.
Zaiste, pieskie życie! FOT. 123RF
Byle jak sklecona buda, która nie chroni przed mrozem. Zamarznięta woda w misce i łańcuch, który nie pozwala na ucieczkę od tego typu "luksusów".
Mróz daje się we znaki nie tylko ludziom, ale też zwierzętom. Czworonogi w podobnym stopniu jak my narażone są na utratę ciepła, dodatkowo mają bezpośredni kontakt z lodowatym podłożem. Niestety, podczas ciężkiej zimy zamarza wiele psów i kotów.
Prawdą jest bowiem, że wiejskie psy nie mają łatwego życia. Nie wszystkie, rzecz jasna, ale wciąż zdarzają się gospodarze, którzy traktują stróża swego obejścia w sposób urągający wszelkim humanitarnym zasadom. Czy to bezmyślność, czy brak serca - nie wiadomo. Niektórzy właściciele zapominają nie tylko o ociepleniu budy, ale też o dolaniu do miski ciepłej wody i podawaniu ciepłych posiłków. Ponieważ zimą wydatki energetyczne są większe, racje żywieniowe muszą być dostosowane do utraty kalorii. Należy więc zwiększyć kaloryczność i częstotliwość posiłków stróża domu.
Jedno jest pewne - powinniśmy reagować, kiedy widzimy cierpienie zwierzęcia. Czasem wystarczy życzliwa uwaga i uzmysłowienie gospodarzowi, że jego pies to żywa istota, której powinien zapewnić godziwe warunki do życia, poszanowanie, ochronę i opiekę. W oporniejszych przypadkach należy zawiadomić odpowiednie służby, w tym towarzystwo opieki nad zwierzętami. Ustawa o ochronie zwierząt jasno bowiem precyzuje obowiązki opiekuna i za znęcanie się nad zwierzęciem przewiduje stosowne kary.
Rozdział 2, zwierzęta domowe, art. 9, punkt 1 i 2, stanowią: Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m.
Jakie więc warunki powinna spełniać buda, w której pies będzie spędzał zimowe noce? Na pewno nie może być to byle jak zbite z desek pomieszczenie ustawione wprost na ziemi. Buda nie może być za duża ani za mała. W zbyt dużej pies nie jest w stanie ogrzać wnętrza swym ciałem; w zbyt małej nie może się wyprostować, czasem wręcz poruszyć. Aby zapewnić izolację przed wilgocią i przemarzaniem budę stawia się na podwyższeniu, np. na klockach lub belkach, a teren wokół niej wysypuje drobnym żwirem. Miejsce, w którym stanie, powinno być osłonięte od wiatru, umożliwiające jednak obserwację domu i posesji. Buda musi być solidna i ciepła, nie może być przewiewna. Ściany wykonuje się z zaimpregnowanego i pomalowanego drewna, najlepiej z dwóch warstw desek, między którymi umieszczona jest warstwa ocieplenia, np. styropian, wełna mineralna, a nawet suche liście.
Podłogę także wykonuje się z desek i ociepla od zewnątrz styropianowymi płytami. Na podłodze kładzie się materac obszyty trwałym i łatwym do czyszczenia materiałem, np. skóropodobnym oraz ciepłe koce. Dodatkowym zabezpieczeniem przed zimnem będzie przedsionek, który ochroni psa przed podmuchami lodowatego wiatru i będzie redukował brud wnoszony do środka. Wejście należy zasłonić uchylną klapką. Najbardziej praktyczny jest dach dwuspadowy - woda spływa po nim najszybciej. Uwaga! Nie powinien być kryty blachą! Najlepszy będzie dach zdejmowany - umożliwi dostanie się do wnętrza budy, jej posprzątanie, wymianę legowiska i dezynfekcję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz